

Ta mantra zwana jest Modlitwą o Pokój.
Tradycyjnie recytowana jest na początku praktyki jogi w tradycji Satyananda. Przywołuje harmonię pomiędzy nauczycielem i uczniem, siłę do praktyki i pokój na wszystkich poziomach.
Jak ją rozumiem#
Słowo “On” w tłumaczeniu angielskim nie odnosi się do żadnego konkretnego boga.
W tym kontekście odczytuję je neutralnie: jako Najwyższą Świadomość, Brahmana, zasadę uniwersalną, która nas chroni, podtrzymuje i oświeca. Można to też rozumieć jako:
Niechaj Najwyższa Świadomość chroni nas oboje.
Linia po linii#

Om saha nāvavatu otwiera mantrę jako wspólną prośbę o ochronę. Praktyka nie należy do jednej osoby; nauczyciel i uczeń wchodzą w tę samą przestrzeń uwagi.
Saha nau bhunaktu prosi o to, żeby praktyka podtrzymywała obie strony relacji. Uczenie się nie jest braniem czegoś od kogoś; powinno wspierać wszystkich obecnych.
Saha vīryaṁ karavāvahai wnosi energię do pracy. Nie chodzi o pobudzenie samo w sobie, ale o stabilną siłę potrzebną do praktyki, nauki, powtarzania i obecności.
Tejasvināvadhītamastu mā vidviṣāvahaiḥ kieruje uwagę ku jasności w nauce i z dala od konfliktu. Dla mnie to najbardziej praktyczna część: niech nauka stanie się przejrzysta, a ego nie zamieni jej w tarcie.
Om śāntiḥ śāntiḥ śāntiḥ zamyka mantrę pokojem na wszystkich poziomach: w ciele, umyśle i duchu.Osobiste użycie#
Osobiście lubię recytować tę mantrę po cichu, żeby oczyścić intencję i okazać wdzięczność temu, kto w danym momencie jest dla mnie nauczycielem: w jodze, podczas nauki nowego rytmu na bębnie, w trakcie treningu na siłowni albo nawet przy gotowaniu.
